Zaburzenia odżywiania. Recovery. Część 3.

W Polsce spędziłam pół roku. Pracowałam z domu na część etatu. To dawało mi mnóstwo czasu i możliwości by moje zaburzenia mogły thrive-ować. W dni wolne wychodziłam biegać około 8 rano, czasami biegałam i leciałam na siłownię. Po siłowni biegłam po zakupy i z ciężkim plecakiem i torbami biegłam 2km do domu. Kiedy dobiegłam do …

Continue reading Zaburzenia odżywiania. Recovery. Część 3.

Moje zaburzenia odżywiania – krótko o celach. Część 1.

Ktoś z boku by powiedział, że u mnie wszystko idealnie. Praca dobra, niezależna, szczupła i wysportowana itp itd. Ale czai się ten potwór, którego nawet nie potrafię nazwać. Nie jest to anoreksja, ni to bulimia - chociaż pod bulimię sportową pewne aspekty możnaby podciągnąć. Jeżeli ktoś to czyta to przynajmniej będzie wiedzieć, że nie wszystko …

Continue reading Moje zaburzenia odżywiania – krótko o celach. Część 1.

Breaking veganism czyli próba powrotu do zdrowia psychicznego.

Sobota rano. Siedzę na łóżku. Wczoraj miałam kolejny 'binge' epizod. Zjadłam pyszną kolację a potem zajadałam orzechy aż paczka nie pękła. Pewnie z 3 tysiące kalorii na kolację poszło. Teraz siedzę z wciąż pełnym brzuchem i czuje się obrzydliwie. Pójdę biegać i ćwiczyć, bo to zazwyczaj pomaga. Często się najadam na kolację. Ale to zdrowe …

Continue reading Breaking veganism czyli próba powrotu do zdrowia psychicznego.