10 Powodów, dla których warto zamieszkać w Bristolu, UK

Jeżeli zastanawiasz się jakie jest najlepsze miejsce do zamieszkania na wyspach brytyjskich to dobrze trafiłaś/eś. W roku 2012 wyjechałam z Polski i wylądowałam w południowo-wschodniej części kraju – w Bristolu. W UK mieszkam (teraz mam chwilową przerwę) od ponad 7 lat. W międzyczasie zwiedziłam sporo miast oraz mieszkałam w Watford przez 1,5 roku. To wtedy zdałam sobie jeszcze bardziej sprawę jaki Bristol jest fantastyczny – jak wiadomo doceniamy rzeczy, które tracimy. Nie czekając długo wróciłam do mojego ulubionego miasta gdy tylko nadarzyła się okazja.

Jest sporo rzeczy, które czynią te miasto wyjątkowym. Kilka przykładów wypisałam poniżej.

1.Rozmiar miasta – w sam raz!

Populacja Bristolu to około 450 tys. mieszkańców, co czyni to miasto wystarczająco dużym, a jednocześnie nie jest to męcząca metropolia. Możesz skorzystać z samochodu, ale równie dobrze poradzisz sobie bez niego podróżując pieszo, na rowerze, hulajnodze czy innych wynalazkach. Ja osobiście nigdy samochodu nie posiadałam i nie odczuwałam takiej potrzeby, mimo że nigdy w centrum nie mieszkałam. Do pracy w centrum joggowałam lub też szłam pieszo. W mieście jest ogromna liczba rowerzystów więc jeżeli lubisz taki środek transportu to jest on również bardzo wygodny gdyż miasto jest pełne ścieżek rowerowych i bus pasów, z których można korzystać oraz kierowcy są przyzwyczajeni do rowerzystów. Ubery oraz transport publiczny działają bez zarzutu. Reasumując – mieszkając w Bristolu nie musisz wydawać majątku miesięcznie na metro lub inny środek transportu, chyba, że wygoda posiadania samochodu jest Ci potrzebna co w pełni rozumiem.

2. Wiosna i lato – miasto żyje własnym życiem!

Lato i wiosna to moje ulubione pory roku. Oraz wielu mieszkańców Bristolu. Kiedy słońce wkońcu wychodzi żeby ogrzać nasze wychłodzone zimą ciała ludzie dosłownie oblegają okoliczne parki, skwery i trawniki by nacieszyć się ciepłem. W centrum miasta znajduje się niewielki, ale bardzo urokliwy Castle Park obok którego przepływa rzeka Avon. W ciągu dnia ludzie wychodzą na lunch breaki i zasiadają na trawce w grupach lub sami by nacieszyć się słońcem. Zewnętrzne ogródki piwne są pełne ludzi od wczesnych godzin, gdzie ludzie jedzą i popijają piwa, cydry i inne. Słynny i przepiękny Harburside znajdujący się w centrum jest pełem spacerowiczów i grajków ulicznych umilających (lub też nie…lol) nam życie.

3. Najlepsza kawa ever!

Lubię dobrą kawę. Muszę przyznać, że Bristol oferuje conajmniej kilka punktów z kawą tak dobrą, jakiej nie piłam nigdy nigdzie indziej. Pozostając w Polsce na kilka miesięcy będzie mi tego brakować. Muszę tutaj podkreślić, że kawę piję jedynie dla smaku, a nie z nawyku więc jestem takim amatorskim smakoszem :). Najlepszą kawą w Bristolu, w moim mniemaniu, serwują w FCP na Broad Street. Nagroda należy się za profesjonalność przyrządzenia, smak i jakość regularnie wymienianej kawy! Drugą ulubioną i często uczęszczaną przeze mnie kawiarnią jest Little Victories na Harbourside. Pyszna kawa, miła obsługa, fantastyczna lokalizacja. Society Cafe na Harbourside też niczego sobie jednak trochę droższa od pozostałych jest dobrą alternatywą. Mieści się przy Harbourside bliżej centrum niż LV. To tylko trzy propozycje, jednak takich miejsce w Bristolu jest wiele jak chociażby pyszna kawa na Small Street – ulica dalej od FCP. Jedną kawiarnią, o której muszę wspomnieć – z serii muszę, bo się uduszę – jest Colonna&Small’s w Bath. Nie jest to co prawda Bristol, ale moim zdaniem ich cappucino na sojowym mleku bije wszystkie inne kawy jakie kiedykolwiek piłam. Polecam koniecznie!

4. Sąsiedztwo Bath, Cheddar Gorge, Wells, Portishead i innych…

Mieszkając w Bristolu masz możliwość szybkiego odwiedzenia jednego z najpiękniejszych miast w UK – Bath. Można się tam dostać pociągiem w ciagu 15 minut, autobusem lub rowerem. Bristol i Bath połączone są ścieżką rowerową, która biegnie wzdłuż urokliwych zieleni i kanałów. Ponadto możesz też zwiedzić w sobotę lub niedzielę takie perełki jak Cheddar Gorge, gdzie wespniesz się na szczyt wąwozu i będziesz mogła/mógł podziwiać Somerset po horyznot, Wells, gdzie znajduje się jedna z piękniejszych katedr jakie widziałam, Portishead, gdzie może pojść na urokliwy spacer wzdłuż brzegu zatoki i dotrzeć do Clevedon.

Ponadto dla fanów Harrego Pottera polecam odwiedzenie miasteczka Lacock oddalonego o około 30 mil od Bristolu, gdzie kręcono ten film. Małe miasteczko Lacock z opactwem Abbey jest objęte ochroną przez National Trust. Nie zobaczysz tam sieciówek typu Starbucks, ale napijesz się pysznej herbaty w urokliwych lokalnych kawiarenkach. Miasteczko jest niewielkie, ale przeurocze! Ponadto kręcono tam Dumę i Uprzedzenie – co może Wam równiesz dać obraz klimatu tego miejsca.

5. Uliczne markety

Bristol jest pełen ulicznych marketów zmieniających się z dnia na dzień. Można na nich zakupić lokalne wyroby rzemieślnicze lub lokane organiczne produkty spożywcze jak owoce, warzywa, produkty zwierzęce lub domowe wypieki. Są też pchle targi organizowane w soboty oraz mnóstwo food marketów gdzie można sprobować kuchni wielu krajów. Food namioty są bardzo popularne podczas lanchów – ludzie stoją w kolejkach po tybetańskie pierożki momo, indyjskie curry, czy też burgery i frytki. W poniedziałki, w centrum, organizowany jest wegański food market gdzie zjecie coś wytrawnego, a i wypieków słodkich też nie zabraknie. Markety są porozsiewane w różnych miejscach w Bristolu. Pod tym adresem tutaj znajdziecie listę marketów i dni w jakie się odbywają. Mieszkańcy Bristolu, którzy lubią tego typu eventy mogą czuć się rozpieszczeni 🙂

6. Taniej niż w Londynie.

Zapewne nie jest to wielkie odkrycie gdyż Londyn to jedno z najbardziej drogich miast do życia, ale warto wspomnieć, że Bristol – choć do najtańszych nie należy – to jest jednak tańszy od wybieranego przez miliony ludzi Londynu. Wynajem pokoju w shared house będzie się wahać od 450-600 funtów, a za mieszkanie zapłacimy od około 800 funtów miesięcznie (plus rachunki) wzwyż. Kawa plus ciasto na mieście to koszt około 5-6 funtów. Ceny jedzenia się wahają, w restauracji za danie główne zapłacimy około 12 funtów, ale na food marketach można się najeść już za około 5-6 funtów. Zakupy można robić w dyskontach takich jak Lidl lub Aldi gdzie znacząco można obniżyć miesięczne koszta w porównaniu z cenami w Tesco lub innych sieciówkach. Dla fanów szukania okazji polecam coniedzielny Fruit Market gdzie można zrobić naprawdę dobry deal na owoce, warzywa oraz produkty zwierzęce. Ponadto kupimy tam wiele innych produktów jak tańszą chemię do domu, ubrania itd. Przypomina to trochę polskie giełdy.

7. Coś dla aktywnych.

Jeżeli lubisz się ruszać i pozostawać aktywnym to Bristol to miasto odpowiednie dla Ciebie. Wszędobylscy rowerzyści oraz osoby biegające do pracy i/lub z pracy to widok codzienny i motywujący do podobnych działań. Jeżeli jesteś fanem podnoszenia ciężarów to szeroka oferta siłowni i fitness clubów też Cię zadowoli.

Okolice Bristolu oferują wspaniałą gamę ścieżek rowerowych jak i dróg, dzięki którym można zwiedzać okoliczne miejscowości oraz trenować strome podjazdy. Wzniesień Ci tutaj nie zabraknie jeżeli lubisz porządny trening rowerowy. A z zasady na koniec zostaniesz wynagrodzony fantastycznymi widokami. Posiadanie roweru jest niewątpliwie wskazane jeżeli lubisz spędzać czas aktywnie, bo jest gdzie jeździć i co zwiedzać. Możesz wybrać się do Bath, dla długodystantowców wycieczka do Cheddar Gorge lub też nadmorskie Weston Super Mare. Wycieczka do Cheddar Gorge poprzez Mendip Hills i wzdłuż jeziora Blagdon to też niczego sobie propozycja. Polecam stronę sustrans gdzie można znaleźć wyszczególnione, oficjalne ścieżki rowerowe okolic South-West i nie tylko.

Dla miłośników dobrej zabawy takie smaczki jak parki trampolinowe, a jest ich trzy, będą wspaniałą opcją. Nabliżej położony centrum Freedog oraz trochę bardziej oddalone Flipout oraz AirHop zapewnią niezapomniane wrażenia.

Dla biegaczy amatorkich jak i bardziej zaangażowanych polecam skorzystanie z faktu, że w okolicach South West organizowane są fantastyczne wyścigi biegowe. Z reguły lokalizowane są w przepięknych sceneriach i ciekawych miejscowościach. Ja osobiście dzięki nim zwiedziłam Somerset odkrywając właśnie takie perełki jak Wells, Cheddar Gorge, Skyline w Bath, Lacock, lub też dalej oddalone park Killerton obok Exeter czy też Exmoor Park. Organizowane biegi mają to do siebie, że zazwyczaj położone są w miejscach gdzie sami byście nie wpadni na to żeby odwiedzić, a naprawdę warto. No i nie muszę chyba pisać, że atmosfera takich eventów jest wyjątkowa. Są to wydarzenia, w których udział może wziąć każdy bez względu na stopień zaawansowania. Kto chce się ścigać ten się ściga, ale jest rzesza ludzi, którzy przyjeżdżają się dobrze bawić i spróbować swoich sił. Także polecam! Szczególnie polecam wyścigowych organizatorów Relish Running, za którymi jeździłam jak opętana przez długi czas. Fantastyczni ludzie i świetne imprezy.

8. Przyjaźni i uśmiechnięci ludzie

Ludzie się różnią. Ale czasami nie da się nie zauważyć, że w pewnych krajach/miastach ludzie mają różne tendencje. Nie chcąc nikogo obrażać, znam miejsca gdzie ludzie wydają się być ciagle naburmuszeni i niemili. Bristol jednak nie należy do tych miejsc. Spotkasz tam naprawdę miłych i pomocnych ludzi, kreatywnych i ciekawych. Ludzie się uśmiechają i rzadko spieszą jak to ma miejsce w większych metropoliach. Poziom stresu wydaje się być niższy. Być może jest to zasługa relaksu na trawie podczas lunch breaków lub też faktu, że wiele osób dba o zdrowie dobrze się odżywiając, biegając i jeżdząc na rowerach. Kwestia socjlizowania się ze sobą na pewno nie jest tutaj też bez znaczenia. Ludzie ze sobą rozmawiają i uśmiechają się do siebie. Nikt nie popatrzy na Ciebie krzywo jeżeli zaczniesz rozmowę z nieznajomym. Nawet jak jesteś sam to nie czujesz się samotny – przynajmniej takie jest moje odczucie.

9. Festivale i eventy

Jeżeli lubisz festiwale będące okazją do objedzenia się smakołykami, podejrzenia jak pracują lokalni artyści i graficiarze lub też sprobowanie bardziej ekstremalnych rozrywek jak lot balonem to Bristol jest to miejsce, którego potrzebujesz. Atrakcji w tych kwestiach Ci tutaj nie zabraknie. Zwłaszcza kiedy robi się sezon wiosenno-letni. Najpopularniejsze festiwale to Bristol Harbour Festival oraz Bristol International Balloon Fiesta. Tematyczne eventy takie jak najwiekszy uliczny festiwal artystyczny UpFest, karaibsko-afrykański festiwal St.Paul’s Carnival, cydrowy Somerset Cider Festival to tylko kilka propozycji. Niewątpliwie każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Jeżeli chcecie poznać więcej szczegółów i propozycji to ta strona na pewno w tym pomoże.

10. Wolontariaty i lokalne inicjatywy

Warto wspomnieć, że Bristol to miasto gdzie bez problemu znajdziesz okazje do poświęcenia swojego czasu ”dobrej przyczynie” jeżeli tylko chcesz. Jeżeli chcesz spędzić czas z ludźmi, którzy tego potrzebują, wyprowadzać na spacery bezpańskie psy, dbać o okoliczną zieleń czy też stanąć za ladą lokalnych charity shops, których tutaj pełno, to okazji nie zabraknie. Chcesz dołączyć do grupy, która zajmuje się sadzeniem jadalnych roślin w parkach i na skwerach? Tutaj znajdziesz taką możliwość.

Reasumując, Bristol jest naprawdę ciekawym i inspirującym miastem. Spędziłam tutaj ładnych parę lat i na pewno będę wracać. Łatwo się zakochać w tych spacerach wzdłuż Harbourside i dobrej kawie. Nie jest to miejsce perfekcyjne, bo coś takiego nie istnieje, ale w moim mniemaniu więcej tutaj pozytywów niż negatywów.

Leave a comment